Paramedyk 2009


PARAMEDYK 2009



W dniach 17-18 września w Lublewie niedaleko Gdańska miały miejsce drugie ogólnopolskie zawody i warsztaty medycyny taktycznej Paramedyk 2009. Zostały one zorganizowane przez gdański Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji (SPAP), Komendę Wojewódzką Policji z Gdańska, NSZZ Policjantów, firmę REAGO Centrum Treningu i Symulacji Ratunkowych, a także Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej z Gdyni.


Tegoroczne warsztaty przyciągnęły przedstawicieli kilkunastu jednostek podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwu Obrony Narodowej. Podczas zawodów obecne były ekipy z Policji (Biuro Operacji Antyterrorystycznych, SPAP-y z Gdańska, Szczecina, Białegostoku, Krakowa oraz Wrocławia, Wydział Realizacji Komendy Stołecznej Policji oraz Centralne Biuro Śledcze z Olsztyna i Białegostoku), jednostki Wojska Polskiego (1. Pułk Specjalny Komandosów z Lublińca i 12. Brygada Zmechanizowana ze Szczecina), plutony specjalne Straży Granicznej z Gdańska i Krakowa, a także funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.


Celem warsztatów i zawodów Paramedyk 2009 było sprawdzenie wiedzy i umiejętności praktycznych z zakresu medycyny taktycznej, a także wymiana doświadczeń oraz zwrócenie szczególnej uwagi na zagadnienia zawiązane z niesieniem pomocy medycznej w działaniach specjalnych.


Zanim zostaną przedstawione konkurencje, którym musiały sprostać ekipy biorące udział w warsztatach, warto zapoznać się z terminem medycyna taktyczna. Nie ma jednej powszechnie stosowanej i akceptowalnej definicji. Jednak upraszczając nieco sprawę można przyjąć, że medycyna taktyczna to udzielanie pomocy w sytuacjach bojowych (taktycznych) z uwzględnieniem wymogów danego pola walki i sytuacji w jakiej znaleźli się ratownicy, a także w osoby ranne czyli poszkodowani. Jak twierdzi „Przyjemny”, antyterrorysta z gdańskiego SPAP-u - musi ona również obejmować takie aspekty jak planowanie, realizację konkretnego zadania, wycofanie i ewakuację do punktów medycznych.


Zawody rozpoczęły się od odprawy kierowników ekip oraz sędziów, a także wykładu zorganizowanego dla zaproszonych gości, który obejmował problematykę taktyczno-bojowej opieki nad poszkodowanymi (Tactical Combat Casualty Care - TCCC). Następnym punktem programu był przyjazd na strzelnice do Lublewa koło Kolbud, gdzie rozegrano pięć konkurencji taktycznych z elementami medycznymi. Wszystkie ekipy biorące udział w warsztatach Paramedyk 2009 kolejno przechodziły przez wszystkie zaplanowane konkurencje.


Pierwsza z nich nosiła nazwę „chmura”. Scenariusz obejmował zatrzymanie groźnego przestępcy poprzez użycie gazu obezwładniającego, który grupa szturmowa wstrzeliła do pomieszczenia zajmowanego przez bandytę. Następnie po przeprowadzeniu szturmu na podłodze znaleziono nieprzytomną osobę. Ze względu na niebezpieczne otoczenie wokół budynku nie można było przetransportować rannego, a należało jak najszybciej udzielić mu pomocy medycznej. Musiało to zatem nastąpić w pomieszczeniu, w którym znajdowała się osoba poszkodowana. Ewakuacja rannego była możliwa tylko wtedy, gdy strefa wokół budynku zostanie zabezpieczona. Warto zaznaczyć, iż przed rozpoczęciem tej konkurencji każda z ekip, znając założenia zadania, musiała wybrać tylko trzy rzeczy spośród 10 przedmiotów różnego rodzaju sprzętu medycznego.


„Strzelnica” czyli kolejna konkurencja jaką rozegrano składała się z dwóch części: strzeleckiej i medycznej. Najpierw miejsce miała tzw. „loteria” czyli losowanie wśród 4-osobowej ekipy dwóch członków drużyny, którzy w określonym przez sędziów czasie, musieli wykonać zadanie polegające na strzelaniu dynamicznym zgodnie z zasadami taktyki i techniki działań sił specjalnych. Następnie do celów przyporządkowano przedmioty wchodzące w skład wyposażenia medycznego, które to po „wystrzeleniu” otrzymywali pozostali członkowie grupy, aby udzielić pomocy osobie rannej. W tym zadaniu liczyło się prawidłowe rozpoznanie stanu osoby poszkodowanej, a także elementy takie jak: zabezpieczenie rannego, wydanie odpowiedniego komunikatu wzywania pomocy czy ewakuacji rannego. Chodziło głównie o umiejętność improwizacji i jak najlepszego wykorzystania dostępnego sprzętu medycznego.


Następną konkurencją była „mina” czyli zadanie polegające na szybkiej ewakuacji rannego policjanta z samochodu, który został ostrzelany przez przestępcę z okolicy wzgórza oddalonego około 100 metrów od pojazdu. Ranny funkcjonariusz nie jest w stanie o własnych siłach opuścić samochodu dlatego też zostaje wysłana grupa mająca go ewakuować z pojazdu w miejsce bezpieczne, a potem udzielić pomocy medycznej.


Czwartą konkurencją przewidzianą przez organizatorów zawodów była „ciemność”. Zadanie to dotyczyło prawidłowego wykonania podstawowych czynności medycznych w ramach taktyczno-bojowej opieki nad poszkodowanymi (TCCC) w warunkach ograniczonej widzialności. Na drodze losowania wyłoniony został jeden przedstawiciel ekipy, którego zadaniem było opatrzenie ran przy zasłoniętych oczach.


Ostatnim ocenianym zadaniem realizowanym przez uczestników warsztatów była konkurencja wydolnościowo-techniczna o nazwie „przesieka”. W tej części zawodów ekipy miały za zadanie pokonanie toru przeszkód, aby dostać się do osoby rannej. Następnie drużyny musiały zabezpieczyć poszkodowanego, rozpoznać jego stan i udzielić odpowiedniej pomocy medycznej, a następnie przeprowadzić ewakuację.

Na zakończenie całodniowych zawodów miało miejsce ćwiczenie zbiorowe, w którym udział brali jednocześnie wszyscy uczestnicy warsztatów medycyny taktycznej. Nie było ono oceniane. Scenariusz ćwiczenia przewidywał, że dwóch uzbrojonych mężczyzn przetrzymuje grupę zakładników w autobusie. Jeden z terrorystów detonuje ładunek wybuchowy co powoduje dużą liczbę ofiar wśród zakładników. Na skutek tego działania podjęto decyzję o siłowym rozwiązaniu sytuacji zakładniczej, a także skoncentrowano się na jak najszybszym udzieleniu pomocy medycznej osobom rannym. Na miejsce przebywają trzy zespoły szturmowe, każdy złożony z przedstawicieli kilku formacji podlegających MSWiA oraz MON. W momencie, gdy szturmani wdarli się do środka autobusu nastąpiła kolejna eksplozja, która zwiększyła w ten sposób liczbę rannych. Grupy szturmanów będące na miejscu zabezpieczają autobus oraz teren wokół niego. Natomiast paramedycy przystępują do udzielania pomocy medycznej osobom poszkodowanym. Jak tłumaczy „Przyjemny”, antyterrorysta z gdańskiego SPAP-u - przy okazji tego ćwiczenia należało zwrócić uwagę na problem kierowania tego typu akcją, a także na problem bardzo często spotykanych w takim scenariuszu ładunków wtórnych, które mają za zadanie wyeliminować (zniszczyć i osłabić) służby ratownicze.


W ostatnim dniu trwania zawodów i warsztatów medycyny taktycznej Paramedyk 2009 odbyło się podsumowanie ćwiczeń, rozdanie dyplomów i uroczyste zakończenie imprezy.


Podczas warsztatów miał również miejsce pokaz statyczny sprzętu i wyposażenia przeznaczonego dla członków sekcji bojowych i paramedyków, a także środków łączności, uzbrojenia, pojazdów oraz ubiorów, i oporządzenia dla formacji mundurowych. Uczestnicy mogli wypróbować prezentowany sprzęt na miejscu, a także podczas trwania poszczególnych konkurencji.


Warto zaznaczyć, iż medycyna taktyczna jest w Polsce dość młodą dziedziną, która cały czas się rozwija. Nie posiada ona stałych powszechnie stosowanych procedur dostosowanych do jednostek podległych MSWiA czy MON. Dlatego warsztaty te były bardzo dobrą okazją do wymiany doświadczeń przez przybyłych uczestników, a także impreza ta pozwoliła zwrócić uwagę na kwestie niesienia pomocy w warunkach prowadzenia działań bojowych.


Artykuł został opublikowany w czasopiśmie "Arsenał" nr. 9/2009


Tekst - Anna Niwczyk