Paramedyk 2011


PARAMEDYK 2011



W dniach 27-30 września na terenie Trójmiasta miały miejsce czwarte ogólnopolskie zawody i warsztaty medycyny taktycznej Paramedyk 2011. Tegoroczna edycja zawodów została zorganizowana przez gdański Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji (SPAP), Komendę Wojewódzką Policji z Gdańska, NSZZ Policjantów z Gdańska, firmę REAGO Centrum Treningu i Symulacji Ratunkowych oraz Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej z Gdyni.


Czwarta edycja warsztatów medycyny taktycznej zgromadziła piętnaście zespołów z Polski i po raz pierwszy gościła ekipę ze straży granicznej z Ukrainy. Wśród zaproszonych przedstawicieli różnych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa udział wzięły jednostki podległe Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także Ministerstwu Obrony Narodowej. Podczas rozgrywanych konkurencji można było zobaczyć czteroosobowe zespoły wśród, których znalazły się między innymi: SPAP-y z Gdańska, Łodzi, Rzeszowa oraz Krakowa, Wydział Realizacji Komendy Stołecznej Policji, Centralne Biuro Śledcze z Olsztyna, Areszt Śledczy z Gdańska, Wydział Realizacyjny Ministerstwa Finansów, Wydział Zabezpieczenia Działań Morskiego Oddziału Straży Granicznej, a także jednostki reprezentujące Służbę Więzienną Nowego Sącza, Oddział Specjalny Żandarmerii Wojskowej z Warszawy, Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej, 15. Giżycką Brygadę Zmechanizowaną oraz 12. Brygadę Zmechanizowaną ze Szczecina.


Głównym celem warsztatów i zawodów było zwrócenie szczególnej uwagi na kwestię niesienia pomocy medycznej w działaniach specjalnych jak i podczas sytuacji kryzysowych obejmujących również zagrożenia o charakterze niekonwencjonalnym (chemicznym). Ważnym elementem warsztatów było także sprawdzenie wiedzy i umiejętności praktycznych obejmujących zagadnienia medycyny taktycznej, wymiana informacji i doświadczeń pomiędzy operatorami oraz dowódcami różnych formacji mundurowych.


Czwarta edycja warsztatów medycyny taktycznej trwała cztery dni i składała się z części praktycznej oraz teoretycznej. Pierwszego dnia miała miejsce rejestracja uczestników, a także odprawa kierowników zespołów i sędziów. Następnego dnia, po oficjalnym rozpoczęciu zawodów i warsztatów Paramedyk 2011 przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku nadinsp. Krzysztofa Gajewskiego, rozegrano aż dziewięć konkurencji dziennych oraz wieczorno-nocnych na terenie Gdańska i Gdyni. Zanim rozpoczęła się część praktyczna zaproszeni goście wysłuchali wykładu na temat historii warsztatów medycyny taktycznej Paramedyk, których pierwsza edycja miała miejsce w 2008 roku. W trzecim dniu tegorocznych zawodów odbyło się podsumowanie wszystkich konkurencji przez sędziów krajowych i zagranicznych. Tego samego dnia organizatorzy przewidzieli także warsztaty, na których poruszono problematykę reagowania na zagrożenie jakim są ładunki wybuchowe w samochodach pułapkach czy też obrona przed uzbrojonym napastnikiem.


Pierwszy epizod jaki przećwiczono podczas tegorocznych warsztatów Paramedyk 2011 odbywał się na terenie Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni i nosił nazwę „HAZMAT” (HAZardous MATerials – materiały niebezpieczne). Scenariusz tej konkurencji taktyczno-medycznej zakładał wezwanie służb porządku publicznego przez jednostki ratownicze, które zauważyły leżącego, uzbrojonego człowieka znajdującego się na pokładzie holownika zacumowanego przy nabrzeżu w kanale portowym. Służby ratownicze ze względów bezpieczeństwa nie mogły wkroczyć do akcji, dlatego też zadecydowano o wezwaniu jednostki specjalnej. Uzbrojony poszkodowany, który leży w zewnętrznej części nadbudówki holownika, nie rusza się, natomiast innych osób na pokładzie jednostki nie zaobserwowano. Strefę wokół holownika zabezpieczają strzelcy. Stwierdzili oni, że osoba leżąca ma znaczne obrażenia głowy i prawdopodobnie nie żyje, lecz trzeba wysłać ekipę, aby ocenić stan zdrowia poszkodowanego oraz sprawdzić pomieszczenia na statku. Scenariusz epizodu zakładał podejście uczestników do burty jednostki, za pomocą łodzi hybrydowej RIB należącej do jednostki GROM, następnie wejście na pokład holownika, sprawdzenie pomieszczeń oraz podjęcie odpowiednich działań. W tym ćwiczeniu zespół oceniano od momentu odbicia od nabrzeża. Uwagę zwracano na takie elementy jak: bezpieczeństwo zespołu podczas transportu łodzią, bezpieczne przedostanie się na pokład holownika (abordaż), odebranie i zabezpieczenie broni osoby leżącej, sprawdzenie czynności życiowych, przeszukanie i zabezpieczenie pomieszczeń oraz pokładu holownika, przekazanie szybkiej i jasnej informacji o ewakuacji zespołu z terenu skażonego, a także utrzymywanie stałej łączności z dowódcą operacji.


W jednym z pomieszczeń na holowniku odnaleziono nieprzytomnego mężczyznę w kombinezonie ochronnym oraz laboratorium wypełnione różnego rodzaju chemikaliami. Należało ewakuować nieprzytomnego człowieka, który prawdopodobnie zatruł się oparami chemicznymi. W ten sposób ekipa przebywająca w pomieszczeniu również znalazła się w strefie skażonej, dlatego musi przejść procedurę dekontaminacji. Tak zaczyna się drugi etap epizodu portowego. Na nabrzeżu ustawiono stację dekontaminacyjną, która składa się z dwóch namiotów oraz komory dekontaminacyjnej pełniącej funkcję prysznica niezbędnego podczas procesu oczyszczania powierzchni ciała. Warto dodać, że podczas realnego skażenia chemicznego za osoby skażone uznaje się te, które przebywały w rejonie kontaminacji lub miały jakikolwiek kontakt z osobami lub sprzętem znajdującymi się na terenie skażenia. Zaznaczyć trzeba, iż organizatorzy warsztatów chcieli jak najlepiej przybliżyć realne działania na wypadek wystąpienia skażenia chemicznego, dlatego też każdy z uczestników ćwiczenia musiał przejść procedurę dekontaminacji. W tym celu w pierwszym namiocie należało rozebrać się do naga, następnie ubranie oraz wyposażenie zostały zabezpieczone przez służby znajdujące się w namiocie. Dalej osoba poddawana dekontaminacji była informowana w jaki sposób ma się umyć. Kolejnym krokiem była komora dekontaminacyjna z zimną wodą mająca na celu usunięcie lub zneutralizowanie substancji trujących i zmniejszenie absorpcji trucizn do organizmu. Następnie uczestnicy przechodzili do drugiego namiotu, gdzie przebierali się w specjalnie przygotowane kombinezony ochronne. Podkreślić trzeba, iż ważną kwestią jaką organizatorzy warsztatów Paramedyk 2011 poruszyli podczas tego epizodu był brak w Polsce procedur dotyczących dekontaminacji broni, wyposażenia specjalnego oraz oporządzenia operatorów. Elementy związane z procesem odkażania uczestników nie były oceniane przez organizatorów, miały one charakter czysto edukacyjny.


Stacja o nazwie „strzelnica - staza” była kolejną konkurencją taktyczno-techniczną z elementami medycznymi przewidzianą podczas tegorocznych zawodów Paramedyk 2011. W tym epizodzie każdy z uczestników wchodził na strzelnicę pojedynczo. Zadaniem było udzielenie pomocy osobie poszkodowanej, która znajduje się w strefie niebezpiecznej (Care Under Fire – opieka nad poszkodowanym pod ostrzałem). Osoba ranna, znajdująca się w małym i zaciemnionym pomieszczeniu, miała silne krwawienie, które należało zminimalizować zakładając stazę (opaskę uciskową), jednocześnie cały czas trzeba było się rozglądać, ponieważ uczestnik znajdował się w strefie niebezpiecznej. Rolę uzbrojonego napastnika odegrała opuszczana tarcza strzelecka, w którą trzeba było oddać strzał w ciągu piętnastu sekund od jej pojawienia się. Na wykonanie zadania organizatorzy przewidzieli po dwie minuty dla każdego uczestnika. W tym zadaniu dyskwalifikacje miały miejsce za brak lub za złe założenie stazy i przy niezlikwidowaniu zagrożenia czyli oddania strzału do tarczy w określonym czasie.


„Kontakt” stanowił kolejną konkurencję taktyczno-medyczną rozgrywaną w warunkach terenowych. W trakcie przejazdu kolumny samochodów rozległy się strzały. Jeden z pojazdów został ostrzelany z broni automatycznej i w efekcie tego unieruchomiony. W wyniku ataku rany odniósł kierowca samochodu, natomiast pasażerowie zdołali się samodzielnie ewakuować do strefy bezpiecznej. Założeniem tego epizodu była ewakuacja rannego kierowcy znajdującego się w pojeździe oraz udzielenie jemu pomocy medycznej. Istniało duże prawdopodobieństwo, że w pobliżu samochodu nadal znajduje się uzbrojony napastnik, którego imitowały tarcze strzeleckie umieszczone obok pojazdu. Do dyspozycji każdej ekipy był pojazd „Żubr Argus”, którym uczestnicy podjeżdżali po osobę poszkodowaną, następnie używając pojazdu opancerzonego jako osłony, podejmowali rannego do środka pojazdu. Czas na realizację tej konkurencji wynosił piętnaście minut. Sędziowie zwracali uwagę na taktyczne rozejście, zabezpieczenie sektorów, celne ostrzelanie celów i ewakuację poszkodowanego. Działania medyczne będące przedmiotem oceny tego epizodu obejmowały nawiązanie kontaktu z poszkodowanym, ewakuację i badanie rannego. Należało przede wszystkim zbadać kończyny, następnie klatkę piersiową i drogi oddechowe. Ćwiczenie to miało za zadanie sprawdzić zdolności komunikacji w zespole, zabezpieczenie obszaru prowadzenia ewakuacji przy użyciu pojazdu opancerzonego, szybkość ewakuacji i udzielenie pomocy medycznej.


Czwarty epizod warsztatów Paramedyk 2011 odbywał się na terenie Straży Pożarnej w Gdyni i nosił nazwę „active shooter”. Na wykonanie całego ćwiczenia przeznaczono piętnaście minut. W podmiejskim lasku, koło zabudowań mieszkalnych, znajduje się uzbrojony napastnik, który strzela do przypadkowo napotkanych ludzi. Zdążył już zranić jedną osobę. Na miejsce zdarzenia zostają wezwane służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, których rolę odgrywają uczestnicy warsztatów. Każdy z czteroosobowych zespołów musiał wyznaczyć jedną osobę na stanowisko obserwatora, który będzie przekazywał wszystkie kluczowe informacje pozostałym członkom swojej ekipy. Następnie trzyosobowy zespół miał za zadanie zlokalizować napastnika w lesie, unieszkodliwić go, przeprowadzić szybką ewakuację osoby poszkodowanej do strefy względnie bezpiecznej i udzielić jej pomocy medycznej. Podczas zadania każdy zespół otrzymywał pięć sztuk amunicji FX. Dodatkowo zespoły mogły, ale nie musiały zabrać tarczę balistyczną. W zeszłorocznych warsztatach Paramedyk również zrealizowano ćwiczenie dotyczące zagrożenia jakie niesie ze sobą tzw. aktywny strzelec, jednak w tym roku po raz pierwszy organizatorzy postawili na kwestię współpracy grupy z obserwatorem. Elementem, na który trzeba było zwrócić uwagę stanowił sam poszkodowany. Poza udzieleniem mu pomocy medycznej należało zachować szczególną ostrożność i założyć rannemu kajdanki, ponieważ mógł on współpracować z przestępcą. Sprawą priorytetową było również zneutralizowanie zagrożenia w postaci aktywnego strzelca, następnie przeszukanie go i zabezpieczenie jego broni. Z perspektywy medycznej w tym zadaniu przywiązywano szczególną uwagę do sposobu udzielenia pomocy poszkodowanemu z raną postrzałową uda i ewakuację do strefy bezpiecznej. Ćwiczenie to miało na celu sprawdzenie taktyki działania w przypadku zagrożenia ze strony aktywnego strzelca, umiejętności podejmowania decyzji w dynamicznie zmieniającej się sytuacji, neutralizacji zagrożenia pod ostrzałem, szybką ewakuację oraz udzielenie pomocy osobie poszkodowanej.


Piątym z zaplanowanych epizodów taktycznych była konkurencja wydolnościowo-techniczna z elementami medycznymi - „tor przeszkód”. W ciągu dziesięciu minut każda z ekip musiała pokonać oznaczone elementy toru przeszkód biorąc ze sobą sprzęt wyłomowy. Następnie należało się udać do pobliskiego budynku. Scenariusz przewidywał, iż w obiekcie letniskowym zabarykadował się mężczyzna i zagroził podpaleniem. W budynku wyraźnie było czuć woń rozlanego paliwa, dlatego jak najszybciej należało dostać się do środka obiektu. Uczestnicy mieli za zadanie pokonać tor przeszkód, następnie wyważyć drzwi, dostać się do środka pomieszczenia, zlokalizować mężczyznę i udzielić mu pomocy medycznej. Zespół, który szybciej zdołał pokonać tor przeszkód miał więcej czasu na udzielenie pomocy. Taktyczna ocena zadania koncentrowała się wokół podejścia do drzwi budynku, ustawienia zespołu przed wyważeniem drzwi oraz wejście do pomieszczenia. Sędziowie zwracali uwagę na podjęcie przez ekipy szybkiej decyzji o ewakuacji rannego z pomieszczenia, oceny stanu zdrowia poszkodowanego i stwierdzenie u niego nagłego zatrzymania krążenia.


Następną z konkurencji, jaką należało przejść było zadanie o nazwie „Ikar” czyli upadek z wysokości. W tym zadaniu oceniano wywiad, rozebranie i badanie poszkodowanego, wezwanie oraz udzielenie pomocy. Zwracano uwagę na koordynację zespołu w trakcie udzielania pomocy oraz obejście się z osobą poszkodowaną tak, aby nie powiększać dodatkowo jej urazów podczas badania. Za każde przypadkowe kopnięcia czy uderzenia poszkodowanego odejmowano punkty. Ponieważ zdarzenie miało miejsce w strefie bezpiecznej cały zespół mógł brać udział w ratowaniu rannego. Z kwestii medycznych oceniano zabezpieczenie kręgosłupa osoby rannej, sprawdzenie i zlokalizowanie postrzału klatki piersiowej oraz zbadanie rany kości udowej.


„Pościg” był ostatnim elementem ćwiczeń przeprowadzonych w godzinach popołudniowych. Po napadzie na bank nieznani sprawcy wybiegają z budynku i kierują się w stronę samochodu. W tym samym czasie ochroniarz banku powiadamia służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo o zaistniałym zdarzeniu, przekazując szczątkowe informacje odnośnie sprawców. Jednocześnie twierdzi, ze jeden z przestępców został ranny o czym świadczyć mogą ślady krwi jakie napastnik zostawił w banku. Pod budynek podjeżdża zespół mający dokonać zatrzymania przestępców. Sprawcy uciekają samochodem. Następuje pościg, w wyniku którego kierowca-napastnik stwierdza, że nie ma szans ucieczki, zatrzymuje samochód i chce się poddać. Drugi ze sprawców znajdował się z tyłu samochodu, jest ranny i agresywny. Całe zajście odbywało się w polu widzenia monitoringu miejskiego. Zespół był oceniany od momentu zatrzymania pojazdu z przestępcami i wejścia w kontakt. Sędziowie oceniali ekipy pod względem rozejścia taktycznego, zatrzymania agresywnego mężczyzny oraz zabezpieczenie miejsca i broni bandyty. W tym zadaniu pod względem medycznym oceniano zbadanie poszkodowanego, założenie stazy w ciągu trzech minut od momentu wyciągnięcia rannego z samochodu, zbadanie i zlokalizowanie dwóch ran oraz udzielenie odpowiedniej pomocy osobie poszkodowanej.


Następnie organizatorzy warsztatów Paramedyk 2011 przewidzieli konkurencje nocne. Jednym z elementów ćwiczeń wieczorno-nocnych była realizacja zadania „EOD” (Explosive Ordnance Disposal – unieszkodliwianie ładunków wybuchowych). Scenariusz przewidywał wejście zespołu do pomieszczenia, w którym znajdował się pirotechnik rozbrajający ładunek wybuchowy umieszony na zakładniku. Doszło do wybuchu, w wyniku którego zakładnik zginął natomiast pirotechnik został ranny. Należało przeprowadzić ewakuację rannego pirotechnika i przystąpić do czynności medycznych. Warto zaznaczyć, iż w pomieszczeniu znajdowała się kolejna bomba, a wybuch następował po pięciu minutach od pierwszej eksplozji. Poszkodowany pirotechnik szybko oddychał, miał krew na ustach oraz siną klatkę piersiową. Po prawidłowym rozpoznaniu odmy, ekipy otrzymywały fantom medyczny i rozpoczęły odbarczanie odmy. W tym zadaniu liczyła się szybka ewakuacja poszkodowanego oraz prawidłowe rozpoznanie jego stanu zdrowia.


Ostatnią konkurencją jaką rozegrano podczas tegorocznych zawodów Paramedyk 2011 było zadanie nocne o nazwie „Utoja”. Scenariusz zakładał, że w terenie leśnym pojawił się szaleniec, który strzela do przypadkowo napotkanych ludzi. Należało przeszukać teren i zlokalizować dziewięć osób oraz udzielić poszkodowanym pomocy medycznej. Sprawca całego zdarzenia został już zatrzymany przez policję około dwóch kilometrów od miejsca, w którym doszło do ataku. Każdy zespół połączono z trzech czteroosobowych ekip. Natomiast osoby poszkodowane zostały podzielone na trzy grupy: trzech mężczyzn nie odniosło ran, trójka poszkodowanych miała obrażenia głowy i ręki, natomiast ostatnie trzy osoby miały rany postrzałowe nóg w związku z tym nie mogły chodzić. Ćwiczenie to miało za zadanie sprawdzenie koordynacji pomiędzy zespołami w zakresie przeszukania areału leśnego, odnalezienia poszkodowanych, segregacji rannych tzw. triage oraz zapewnienia ciągłości opieki nad poszkodowanym. Organizatorzy zawodów nie wystawiali punktów poszczególnym ekipom za ten epizod. Natomiast za pozostałe zadania każda z ekip mogła zdobyć maksymalnie 100 punktów.


W ostatnim dniu zjazdu miało miejsce podsumowanie zawodów, wręczenie nagród oraz uroczyste zakończenie czwartych zawodów i warsztatów medycyny taktycznej Paramedyk 2011. Podczas warsztatów odbył się pokaz statyczny dla uczestników jak i zaproszonych gości, którzy mieli okazję zapoznać się ze sprzętem oraz wyposażeniem przeznaczonym dla członków sekcji bojowych i paramedyków. W tym roku ze względu na podjęcie problematyki skażenia chemicznego zaprezentowano również produkty i kombinezony przeznaczone do ochrony przed czynnikami chemicznymi czy biologicznymi.


Na zakończenie podkreślić należy, iż warsztaty i zawody Paramedyk 2011 były bardzo dobrą okazją do promowania najnowszych standardów występujących w ratownictwie taktycznym, ale także miały wymiar edukacyjny przedstawiając służbom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo nowoczesne rozwiązania techniczne. Niewątpliwie medycyna taktyczna jest w Polsce dość nową i ciągle rozwijającą się dziedziną, dlatego niezmiernie ważna jest wymiana doświadczeń pomiędzy jednostkami podlegającymi Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także formacjom Ministerstwa Obrony Narodowej. Warto zaznaczyć, iż zawody i warsztaty Paramedyk są ćwiczeniami dotyczącymi ratownictwa taktycznego, które z roku na rok są cały czas udoskonalane i dostosowywane do dynamicznie zmieniającej się sytuacji pod kątem aktualnych zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego.


W tym roku organizatorzy podjęli temat skażenia chemicznego jakie nastąpiło w warunkach prowadzenia operacji bojowej. Zagadnienie to jest szczególnie interesujące i ważne ze względu na brak procedur dla formacji mundurowych odnośnie dekontaminacji broni. W dobie rozwoju terroryzmu i zagrożeń asymetrycznych należy uwzględnić zmieniające się oblicze współczesnych zagrożeń. W historii terroryzmu znane są przypadki użycia broni niekonwencjonalnej (chemicznej i biologicznej) dlatego tak ważnym elementem jest przygotowanie się na ewentualne wystąpienie zagrożenia o takim charakterze.


Tekst - Anna Niwczyk