Okręt podwodny typu 212A w Gdyni


OKRĘT PODWODNY TYPU 212A W GDYNI



Pod koniec 2011 roku do portu wojennego w Gdyni wszedł zespół niemieckich okrętów. Wśród jednostek jakie zacumowały można było zobaczyć: holownik ratowniczy „Fehmarn” (A 1458), okręt-bazę „Main” (A 515), zbiornikowiec „Ammersee” (A 1425) oraz okręt podwodny „U-33” (S 183).


Bez wątpienia największe zainteresowanie wzbudził okręt podwodny typu 212A „U-33” (S 183), będący jednocześnie najnowocześniejszą jednostką w zespole okrętów jaki wszedł do Gdyni. Warto zatem zapoznać się z historią jego budowy, nowatorskimi rozwiązaniami konstrukcyjnymi i nowoczesnym systemie napędowym okrętu, a także danymi taktyczno-technicznymi jednostek tego typu.


Genezy okrętów podwodnych typu 212A należy upatrywać w pracach projektowych rozpoczętych w Republice Federalnej Niemiec (RFN) jeszcze w latach 70. XX wieku, kiedy to rząd zapoczątkował program budowy nowoczesnych okrętów podwodnych. Nowe jednostki miały w przyszłości zastąpić okręty podwodne typu 205/206, jakie w owym czasie wchodziły w skład sił morskich. W pierwszej fazie prac projektowych nad nowym typem okrętu podwodnego współpracowały ze sobą rządy Republiki Federalnej Niemiec oraz Norwegii. Kooperacja ta zakończyła się jednak niepowodzeniem wynikającym nie tylko z różnic koncepcyjnych w fazie projektowej, ale także ze względu na wysokie koszty prac badawczo-rozwojowych. W latach 70. i 80. XX wieku rząd RFN-u nadal kontynuował prace nad jednostką podwodną o napędzie opartym na systemie ogniw paliwowych. Zaowocowało to projektem, który był później znany jako typ 211. Również i tym razem prace nie doczekały się pomyślnego zakończenia w związku ze zmianami geopolitycznymi na świecie, problemami nad skonstruowaniem prototypowego systemu napędowego oraz kwestiami finansowymi. Do prac nad nowym typem okrętów podwodnych powrócono dopiero na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Tak rozpoczęto prace projektowe, a następnie wdrożono prace konstrukcyjne dotyczące budowy czterech jednostek typu 212A.


Pierwszy okręt podwodny typu 212A zwodowano w 2002 roku i był nim „U-31” (S 181). Kolejnym krokiem były próby morskie, jakie musiała przejść jednostka. W tym czasie przetestowano nowatorski napęd, system hydroakustyczny oraz dokonano próbnych zanurzeń okrętu. Następnie jednostka powróciła do stoczni w celu wyeliminowania znalezionych usterek.


Z ważniejszych danych techniczno-taktycznych warto wspomnieć, iż okręty podwodne typu 212A mają długość całkowitą 56 m., szerokość 7 m., natomiast zanurzenie wynosi 6 m. Wyporność nawodna okrętu wynosi 1450 ton, natomiast podwodna 1830 ton. Jednostki te mogą rozwijać prędkość do 20 węzłów znajdując się pod wodą, a prędkość nawodna może dochodzić do 12 węzłów.


Pod względem konstrukcyjnym okręty podwodne typu 212A są z wielu względów jednostkami nowatorskimi w Deutsche Marine. Zastosowano na nich nowy kształt obudowy kiosku, przeniesiono dziobowe stery zanurzenia, dopracowano kształt kadłuba, a także zastosowano nowoczesny układ hydrodynamiczny. Warto wspomnieć, iż do budowy okrętu wykorzystano stal małomagnetyczną o podwyższonej wytrzymałości, a także system demagnetyzacyjny w celu lepszego zabezpieczenia przed anomaliami magnetycznymi oraz zapalniki aktywacji min morskich z sensorami magnetycznymi.


Należy też wspomnieć o nowatorskim, hybrydowym systemie napędowym zastosowanym na okrętach typu 212A. System ten składa się z ogniw paliwowych, baterii akumulatorowych (sodowo-fenylenowych), a także generatora spalinowo-elektrycznego oraz głównego silnika. Na okrętach tego typu zastosowano technologię napędu niezależnego od powietrza (Air Independent Propulsion - AIP). Jednocześnie trzeba zaznaczyć, iż okręty podwodne tego typu są jednostkami hybrydowymi, które łączą napęd konwencjonalny (spalinowo-elektryczny) z alternatywnym napędem elektrycznym czerpiącym energię z ogniw paliwowych.


Uzbrojenie okrętów podwodnych typu 212A stanowią elektryczne torpedy DM2A4 Seehecht (wersja eksportowa Seahake Mod 4.) służące do zwalczania jednostek podwodnych i nawodnych. Warto zaznaczyć, iż w torpedach tego typu zastosowano światłowodowy przewód zdalnego sterowania, dzięki czemu po ich wystrzeleniu operator znajdujący się na pokładzie okrętu podwodnego ma możliwość naprowadzenia pocisku w kierunku celu. Następnie, gdy torpeda jest już w fazie ataku kierowanie przejmuje autonomiczny system naprowadzający. Torpeda DM2A4 Seehecht posiada zespół pasywnych czujników umożliwiających samonaprowadzanie się na cel po kilwaterze atakowanej jednostki. W części dziobowej okrętu umieszczono sześć wyrzutni torpedowych kalibru 533.4 mm. Okręty podwodne typu 212A mają także możliwość stawiania min morskich dennych. W zależności od potrzeb mogą to być miny niekontaktowe z zapalnikami reagującymi na pola fizyczne okrętu (akustyczne, magnetyczne czy też mechaniczne).


Niezmiernie ważną kwestią jest nie tylko bezpieczeństwo żeglugi, ale przede wszystkim załogi. Na okręcie umieszczono pneumatyczną tratwę ratunkową znajdującą się pod pokładem koło kiosku, a do ewakuacji załogi służą dwa luki usytuowane w części rufowej i dziobowej. Oczywiście każdy członek załogi posiada indywidualne środki ratunkowe. Warto podkreślić, iż w celu zwiększenia poziomu bezpieczeństwa na jednostkach typu 212A zastosowano system przeciwpożarowy oraz system ratowniczy przeznaczony dla okrętów podwodnych, który nosi nazwę RESUS (REscue systems for SUbmarineS). System RESUS umożliwia awaryjne i natychmiastowe wynurzenie, w przypadku zagrożenia dla okrętu spowodowanego przez różnego typu czynniki m.in. przez naruszenie szczelności kadłuba jednostki, pożar na pokładzie czy uszkodzenie systemu szasowania balastów. Na okrętach podwodnych typu 212A załogę stanowi 27 osób, w tym 8 oficerów.


Warto zaznaczyć, iż pierwsze dwie jednostki tego typu weszły do służby w Deutsche Marine w 2005 roku – były to okręty „U-31” (S 181) i „U-32” (S 182). Kolejne dwie jednostki zasiliły flotę niemieckich sił morskich w latach 2006-2007, a należały do nich: „U-33” (S 183) oraz „U-34” (S 184). Dwa okręty podwodne typu 212A weszły również w skład włoskiej Marina Militare, a są nimi: „Salvatore Todaro” (S 526) i „Scirè” (S 527).


Podczas wizyty niemieckich jednostek w porcie wojennym można było również zobaczyć zaopatrzeniowiec typu Elbe „Main” (A 515), który wszedł do służby w czerwcu 1994 roku. Okręty tego typu służą do wsparcia logistycznego m.in. dla małych kutrów rakietowych, okrętów podwodnych czy korwet. Obecnie w Deutsche Marine znajduje się sześć jednostek tego typu. Warto zaznaczyć, iż „Main” jest jedynym okrętem typu Elbe jaki przeszedł modyfikacje i został dostosowany do wsparcia niemieckich okrętów podwodnych. Portem macierzystym „Main” jest baza morska w Eckernförde, gdzie znajduje się 1. Dywizjon Okrętów Podwodnych.


Kilkudniowa wizyta zespołu niemieckich okrętów w Porcie Wojennym w Gdyni miała charakter roboczy. Pobyt niemieckich okrętów zbiegł się w czasie z uroczystymi obchodami 93. rocznicy odtworzenia Marynarki Wojennej - w dniu 28 listopada 1918 roku marszałek Józef Piłsudski powołał do życia Marynarkę Wojenną.


Tekst i zdjęcia - Anna Niwczyk